Prokuratura coraz bardziej skłania się ku temu, że matka półrocznej Madzi z Sosnowca działała sama i nikt nie pomagał jej w ukryciu ciała córki. - Nie można kogoś przestać kochać w trzy dni. Pewnie jej kiedyś wybaczę, ale trudno mi będzie zaufać - mówił we wtorek Bartek, mąż aresztowanej Katarzyny.